Jen – podpucha czy rzeczywiście punkt zwrotny?

Po krótkiej przerwie, spowodowanej wspólną z City Indexem organizacją bezpłatnych szkoleń z inwestowania, wracamy do analitycznego rytmu 🙂 Tym razem przyjrzymy się rynkowi walutowemu, a dokładniej rzecz ujmując parze walutowej EURJPY. Sprawdźmy, czego możemy się spodziewać po tym bardzo popularnym ostatnimi czasy rynku w niedalekiej przyszłości.

Myśląc o jenie w pierwszej kolejności przyszło mi do głowy skojarzenie z korektami. Warto zaznaczyć, że z bardzo czytelnymi jak na rynek forex elliottowskimi korektami ABC. Nie da się bowiem ukryć faktu, że na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy EURJPY wykreślił ich całą masę w przeróżnych skalach czasowych. Na poniższym wykresie dziennym zaznaczyłem kilka z nich. Zdecydowanie najważniejsze są te oznaczone wielkimi literami ABC:

Analiza techniczna i prognozy dla EURJPY; Notowania dzienne; Kwiecień 2012 - luty 2013; Źródło: stooq.pl
Analiza techniczna i prognozy dla EURJPY; Notowania dzienne; Kwiecień 2012 – luty 2013; Źródło: stooq.pl

Z punktu widzenia teorii fal Elliotta można przypuszczać, że były one falą drugą i czwartą w ramach pięciofalowej struktury. Co ciekawe, niewykluczone, że struktura wczoraj się dopełniła. Na korzyść tego stwierdzenia może przemawiać fakt, że w skali dziennej w ostatnim szczycie pojawiła się negatywna formacja objęcia bessy. Pozostaje jednak kilka istotnych wątpliwości…

Po pierwsze, nie do końca ufam elliottowskiej piątce. W związku z tym przedstawione oznaczenie traktuję tylko i wyłącznie jako orientacyjne, które może ulec modyfikacji. Kolejna wątpliwość wynika z miejsca, w którym negatywna formacja się pojawiła. Okazuje się bowiem, że poza okrągłą wartością 127.00, o którą rynek się otarł nie ma w tym miejscu żadnej istotnej geometrii. Takowe zlokalizowane są znacznie wyżej, spójrzmy na wykres:

Analiza techniczna i prognozy dla EURJPY; Notowania tygodniowe; Grudzień 2007 - luty 2013; Źródło: stooq.pl
Analiza techniczna i prognozy dla EURJPY; Notowania tygodniowe; Grudzień 2007 – luty 2013; Źródło: stooq.pl

Najbliższy istotny opór znajduje się w okolicach 128,5 jenów za euro. Jest nim zniesienie 76,4% ruchu spadkowego z okresu czerwiec 2009 – lipiec 2012 roku. Niemniej zdecydowanie najsilniejszy opór geometryczny stanowią rejony 132 jenów za euro. Zbiega się tam bowiem kilka istotnych geometrii, m.in. zniesienie połowy ruchu spadkowego z okresu lipiec 2008 – lipiec 2012 oraz przeniesienie 138,2% wysokości największej korekty w ramach tego spadku.

W związku z tym ze sporą dozą nieufności podchodzę do potencjalnego mocniejszego ruchu korekcyjnego, który hipotetycznie, wczoraj miał się rozpocząć. Mam dziwne przeczucie, że jen jeszcze nie powiedział ostatniego słowa 😉 A jak się sprawy potoczą? O tym przekonamy się w niedalekiej przyszłości.

1 Comment

  1. Obawy okazały się być słuszne 🙂

Pozostaw odpowiedź Krzysztof Chodorowski Anuluj pisanie odpowiedzi